-Co się stało skarbie? - zapytała jej mama która gotuję obiad
-Nie, nic - powiedziała
-No daj spokój! To, że masz egzamin gimnazjalny dzisiaj to nie znaczy koniec świata! - krzyknął jej starszy brat który chodzi do liceum
-Syry! Daj se siana! Może dla ciebie to normalne, ale ja mam 16 lat i chce keszcze pożyć przed oblaniem! - powiedziała Dili
-Ardili odpuść sobie - do rozmowy dołączyła się jej 22 letnia siostra o imieniu Kairy -Przecież każdy musi przejść ten test. Mama Przeszła.
-Zgadzam się - powiedziałam Mama Dili
-Syry przeszedł - dodała
-No przecież! - krzykneął z uśmichem Syry
-Ja -dodała
-To już wiem - mrukneła Dili
-I tata - dokończyła
-Z tym się nie zgodzę - powiedział Tata Dili wychodząc ze swojego pokoju który jest na górze. W ręce trzyma żelazko, a drugą ręką trzyma włosy.
-Oh, Taryny, Taryny... co ja z tobą
mam zrobić? - zapytała Mama Dili patrząc na swojego męża który czesze włosy żelazkiem
-No to wiadomo dlaczego Ci włosy wypadają - powiedziała Kairy cichutko chichocząc
-Dobra, czy aby przypadkiem Kairy nie zdąży na studia, Syry do liceum, a ty skarbie do gimnazjum? - zapytała Mama Dili
-Nie! Ja do gimnazjum nie idę! - krzykneła na całe gardło Dili
-Daj se siana! - powiedzieli w tym samym czasie Mama, Kairy i Syry
-Wow! - powiedziała Dili -Naprawdę muszę?
-Wolisz powtarzać? - zapytała Kairy
-Lepsze i to, bo i tak nie zdam! - krzykneła
-Dobra, do gimnazjum! - krzykneła Mama Dili
-No niech Ci będzie... - powiedziała Dili, a wy co? -spojrzała na Kairy i Syry którzy sobie podgwizdują -Ruszcie swoje cztery litery i na lekcje, bo sama do szkoły się nie wybiorę!
Syry i Kairy popatrzyli na Dili tak jak by była potworem która nigdy nie będzie szczęśliwa.
-Co za rodzina... - powiedziała Dili mrucząc sobie pod nosem
************************
-Co to? - zapytała Dili samą siebie gdy zobaczyła kartonowe pudełko z trzeba małymi dziurkami i z napisem 'Sklep Ogrodniczy, Tulipana 15, Ornarło'.
Dili otworzyła delikatnie pódełko, a z niego wyskoczyło piękne stworzenie. Był to pies rasy Cocer Spaniel.
-Czy to aby na pewno? A nie moja wyobraźnia? - pomyślała delikatnie głaszcząc psa który skoczył na jej ręcę -Ciekawie co on/ona sobie teraz myśli
-Co tak stoisz? A jedzenie to nie łaska? - zapytał pies, ale Dili i tak zrozumiala z tego tylko szczekanie
-Ty jesteś suczką? - zapytała
-Tak - powiedział pies, ale tym razem Dili ją usłyszała normalnie, a nie szczekanie
-A! Ty potrafisz mówić? - zapytała
-Nie wiem! - powiedział pies
-A jak się nazywasz? - zapytała Dili
-Nikt mi imienia nie dał - powiedział pies
-No to może na imię będziesz miała... Łatka? - zapytała Dili
-Jejku! Jakie cudne - powiedziała Łatka
-Ale możesz coś dla mnie zrobić? - zapytała Dili
-Co? - zapytała Łatka machając ogonkiem i przechylając delikatnie główkę i po chwili normalnie ustawiła głowę.
-Nie możesz mówić nic przy moim rodzeństwie. Syry i Kairy - powiedziała Dili
-Dobrze! - powiedziała Łatka, a po chwili zaczeła szczekać, machać ogonem i przechylając ponownie delikatnie główkę.
-O... Jaka słodka - powiedziała Dili
Koniec
Jeśli chcecie więcej rozdziałów to piszcie o tym w komentarzu ;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz