Indila

czwartek, 11 września 2014

Zwidy... a może i prawda? (Ameryka, New York kilka sekund później) - Rozdział 4

-Mamy jej o tym powiedzieć? - Zapytała Daisy Laisy
-Myślę, że tak - przyłączył się profesor
-Co się tu dzieje?! - zapytała Dili na całe gardło
-Ciszej! - powiedział Dowódca
-Dobra - burkneła
Nagle ktoś z drzewa opserwował Dili. Dili obejrzała się do tyłu, bo wyczuła, że ktoś może ją śledzić. W kącu zauważyła jakiegoś wysokiego mężczyzne, był prawie cały czarny, cień zasłaniał mu twarz.
-A! - pisneła Dili, a mężczyzna się schował
-Co jest Dili? - zapytała Łatka wdrapując się na jej nogi

-T-t-t-ty też go widzia-a-a-ałaś?! - powiedziala Dili której ręcę się trzęsą w jedną, a ta w drugą stronę
-Kogo mieliśmy widzieć? - zapytała Daisy
-T-t-t-tego chłopaka! - krzykneła Dili pokazując na drzewo na którym wcześniej go widziała
-Dili, ale przecież tam nikogo nie ma, ochłoń - powiedziała pocieszając ją Lairy
-Dobra - powiedziała Dili -A ktoś mi odpowie po co tu jesteście?
-Dobra - powiedziała Lairy
-Jesteśmy po to, by zabrać Łatkę i zrobić ją jako Agentkę... - tłumaczyła Daisy, ale Dili jej przerwała
-Co?! Zabrać Łatkę?! Agentka?! Nie! Nie zgadzam! - krzykneła Dili na całe gardło i wszyscy w parku popatrzyli na nią, a po kilku sekundach znowu zajeli się tym co robili, a Dili się zarumieniła.
-Daj jej dokończyć - powiedziała Lairy
-Ok - burkneła
-Więc jak już mówiłam, by zabrać Łatkę i zrobić ją jako Agentkę i teraz myślimy, czy nie zabrać i ciebie. Rozumiesz psy i teraz ty jesteś zagrożona - powiedziala Daisy
-Co?! Ja zagrożona? - powiedziała Dili nie mogąc w to uwierzyć - Nie rozumiem, ja mam być zagrożona?
-Tak - powiedziala Daisy
-Ale gdzie macie baze, czy coś podobnego? - zapytała Dili
-Chicago - powiedziała Lairy
-Jupiii!!! Zawsze chcialam pojechać do Chicago - krzykneła Dili
-A co z twoją szkoła? - zapytała Łatka
-Mogę iść do internatu przecież. W Chicago jest Liceum i internat. - wytłumaczyła
-Ok - powiedziała Łatka
-To co? - zapytał Dowódca - Zgadzacie się?
-Tak! - krzykneła Dili i Łatka w tym samym czasie, a po chwili wszyscy wpadli w śmiech
Dili ponownie zauważyla mężczyznę, ale on był coraz bliżej. Przemieszczał się drzwami. Pech chciał, by Dili akurat była pod jednym z nich....

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Koniec

O to powrót :D Przepraszam was za nie obecność, ale wiecie... koniec wakacji, szkoła i... W-F!
Technike mam z dyrektorem, a Historie z dyrektorą... ZA JAKIE GRZECHY?!
 Taki krótki dzisiaj, ale myśle, że będą znowu się pojawiać częściej.
Rajd w Korczynie <3
Spotkanie z moją najlepszą przyjaciółką!! <3
Więc do zobaczenia, a następny rozdział już za niedługo ;)

1 komentarz:

  1. ciekawa jestem co się stanie Dili i co to jest za gostek w czerni( tak moja nazwa)??? czekam na next i pozdro kasik :-)

    OdpowiedzUsuń